Szukacie alternatywy do rzucania welonem i muchą? Poszukujecie zabaw weselnych z klasą? Alternatywne oczepiny. Zabawy weselne bez podtekstów. bukiet ze wstążkami. Mucha w skrzyni. Test zgodności. Zbieranie na wózek. Polskie seriale. Jaka to melodia. Wyprawa do zoo. Kareta. Król i królowa wesela. Tańce grupwe na weselu. Belgijka. Zabawy na wolnym powietrzu. Cornhole, ladder golf
Znane rzeźby: Myśliciel, Auguste Rodin. fot.: Mustang Joe / flikr. Jest to bardzo popularna rzeźba wykonana w całości w brązie na przełomie XIX i XX wieku (wersja z gipsu w 1880 roku , a ta z brązu w 1902r.). Obecnie możemy podziwiać ją w zbiorach muzeum Rodina w Paryżu, a przedstawia ona postać zamyślonego mężczyzny.
Śmiech - Desperacja co jej niosą suknię z welonem.mp3 by Śmiech: Listen to songs by Śmiech on Myspace, a place where people come to connect, discover, and share.
Nowożeńcy po zakończeniu ceremonii zaślubin i wyjściu z kościoła często obrzucani są ryżem, płatkami róż, a nawet monetami, drobniakami, które – wedle tradycji – powinni zebrać, aby szczęście i majętność się ich trzymała. Przy zbieraniu grosików mogą pomóc świadkowie – będzie wówczas szybciej, sprawniej i wesoło.
Są tu jacyś narzeczeni? A może ktoś Ci bliski planuje wesele i możesz mu podsunąć alternatywę do standardowego rzucania welonem 🤗. 5 sposobów wyboru Nowej Pary Młodej: 1. Rzucanie ⚓️ Pani Młoda rzuca welon (bukiet, podwiązkę) kawalerom, co symbolizuje szybkie zdobycie panny przez kawalera, który pierwszy złapał welon.
2017-03-09 - Odkryj należącą do użytkownika Wedding4U tablicę „Co zamiast welonu? :)” na Pintereście. Zobacz więcej pomysłów na temat ślubny, fryzury ślubne, ślub.
FjTmghp. 5 czerwca 2018 13:36 Leave a Comment Jednym z tradycyjnych polskich zwyczajów jest praktyka rzucania welonem (lub bukietem ślubnym albo też muszką) przez Pannę młodą (vel Pana młodego) w kierunku znajdujących się na weselnej sali panien (albo kawalerów). Ten, kto złapie welon, bukiet lub muszkę ma pierwszy wstąpić w związek małżeński. Choć ów zwyczaj uzasadniany jest w niedorzeczny i zabobonny sposób, a w zasadzie stanowi pewien rodzaj wróżby, jest on w naszym wydawałoby się katolickim kraju powszechny, a najczęstsze usprawiedliwienia dlań to stwierdzenia typu: “Przecież to tylko zabawa”; “Nikt tego nie traktuje na poważnie”, etc. Poniżej chciałbym przedstawić argumenty na rzecz tezy, iż praktyka rzucania welonem, bukietem ślubnym lub muszką stanowi – w naszym kontekście kulturowym – grzech wróżbiarstwa i zabobonu, dlatego też powinna zostać ona albo zarzuca, albo też poddana radykalnej reinterpretacji. Po pierwsze: nie wiemy, czy rzeczywiście “nikt w to nie wierzy”. Nie znamy bowiem ani stanu serc ani myśli znajdujących się w głowach uczestników tej zabawy. Może większość z nich w to wierzy, a może większość nie wierzy – trudno coś bardziej jednoznacznego na ten temat powiedzieć. Gdybym miał kierować się tu własną intuicją i przeczuciem, to obstawiałbym, iż większa część z osób biorących udział w tym podobnych zwyczajach traktuje je w myśl powiedzenia: “Pół żartem, pół serio”. Innymi słowy, pewno i nie daliby sobie uciąć ręki za prawdziwość intepretacji takich praktyk, ale też do końca nie wykluczają oni, że coś w nich może jednak być. Ostatnio zresztą pytałem się pewnej grupy niewiast, czy uważają one, iż osoby biorące udział w takich zabawach wierzą w ich zabobonno-wróżbiarskie uzasadnienia i co najmniej połowa z nich odpowiedziała mi twierdząco na to pytanie (a druga połowa z nich temu nie zaprzeczyła). Tak czy inaczej zaś, faktem jest, iż powszechne są zabobonne uzasadnienia zwyczaju rzucania welonem, bukietem lub muszką. Tak się po prostu na weselach mówi, iż kto pierwszy/pierwsza złapie te elementy ślubnej garderoby ten/ta najszybciej się ożeni/wyjdzie za mąż. A jeśli się w coś takiego nie wierzy, to gwoli uczciwości należałoby nie brać w tym udziału, albo przynajmniej wyjaśnić, że nie podziela się takiego uzasadnienia owej zabawy. Po drugie: jeśli ktoś nie wierzy w zabobonno-wróżbiarskie interpretacje omawianego zwyczaju to biorąc pomimo tego udział, daje swym bliźnim zgorszenie. Nie jest bowiem jasne, jaki procent ludzi wierzy w podawane uzasadnienia tego zwyczaju. A jeśli nie jest to jasne, to biorąc w czymś takim udział bez podawania jakiegokolwiek wyjaśnienia, iż samemu nie podziela się głupich jego interpretacji, utwierdza się w błędach tych, którzy wierzą w te wróżby i zabobony. Tymczasem, wedle apostolskiego nauczania uczeń Pana Jezusa winien być gotów zrezygnować nawet z czegoś co jest jako takie dobre, ale co może zgorszyć tych braci w wierze, którzy są słabsi: Dobrą jest rzeczą nie jeść mięsa i nie pić wina, i nie czynić niczego, co twego brata razi. (Rz 14, 21). Jeśli więc pokarm gorszy brata mego, przenigdy nie będę jadł mięsa, by nie gorszyć brata. (1 Kor 8, 13). Tymczasem rzucanie welonu, bukietu albo muszki różni się znacznie od jedzenia mięsa. Pan Bóg w wyraźny sposób zaaprobował spożywanie mięsa. Nie jest to działanie ani złe ani choćby dwuznaczne moralnie. Mimo to jednak, gdy może to zgorszyć słabszych w wierze Pismo święte poucza, że należy się od tego wstrzymać. Rzucanie welonu, bukietu bądź muszki w kontekście zabobonnych i wróżbiarskich interpretacji temu towarzyszących nie może być zaś przyrównane do jedzenia mięsa. Wróżby i zabobony zostały bowiem potępione przez Stwórcę jako obrzydliwość (Pwt 18,10-12). Nie wiemy co prawda, ilu ludzi w to wierzy, ale ryzyko, że wcale takich wierzących nie jest tylko garstka czy margines, jest znaczne. W najlepszym więc wypadku zwyczaj, o którym mowa jest poważnie dwuznaczny, a w najgorszym stanowi po prostu coś jawnie złego i bezbożnego. Po trzecie: to prawda, że niektóre z pogańskich zwyczajów zostały schrystianizowane, ale akurat zwyczaj rzucania welonu nie został schrystianizowany. Praktyka ta zostałaby schrystianizowana, gdyby nadano jej jakąś chrześcijańską treść, tak się jednak nie stało. Ciągle bowiem uzasadnia się ją w sposób głupi, zabobonny i pogański. Nie można więc porównywać tego zwyczaju do niektórych z elementów towarzyszących współczesnemu obchodzeniu Bożego Narodzenia, Wielkanocy czy Dnia Wszystkich Świętych.
Ślub i wesele to dla panny młodej wielkie wydarzenie, do którego przygotowuje się często miesiącami. Szczególnie dużo wysiłku każda narzeczona wkłada w swoją stylizację. Suknia, dodatki, fryzura - wszystko ma być wyjątkowe i niepowtarzalne. Coraz częściej panny młode szukają nietypowych i nie tak oklepanych rozwiązań, rezygnując z tradycyjnych ozdób. Jeśli ty również chcesz, aby twoja stylizacja była bardziej nowoczesna, z pewnością w myślach pojawiło się pytanie, co na głowę zamiast welonu może włożyć panna młoda. Na szczęście rozwiązań jest wiele, mogą być to diademy ślubne, ale także woalki ślubne czy oryginalny toczek na ślub. Ozdoba taka musi być jednak dopasowana do całości stylizacji, a także fryzury. Od czego zatem zacząć? Co zamiast welonu - miliony możliwości Fryzury ślubne z diademem, tiarą i nie tylko Ozdoby na włosy zamiast welonu Co zamiast welonu na oczepinach? Co zamiast welonu - miliony możliwości Wyobrażając sobie pannę młodą, najczęściej mamy przed oczami kobietę, która ubrana jest w piękną, śnieżnobiałą suknię, a na jej głowie widnieje dłuższy bądź krótszy welon ślubny. Te dwa elementy w świadomości wielu osób są wręcz nierozerwalnie związane ze ślubem. Welon oczywiście ma swoją symbolikę i jak twierdzą naukowcy, stosowany był już w starożytności. Dodatek ten miał uosabiać w postaci panny młodej cnoty takie jak czystość i niewinność. Dawne wierzenia dodawały welonowi nutkę mistycyzmu. Miał on bowiem chronić przed demonami i złymi duchami. Obecnie zamiast welonu na ślub często na głowach panien młodych pojawiają się różne inne akcesoria i dodatki. Coraz więcej kobiet odchodzi od tradycyjnego podejścia do stylizacji ślubnej, poszukując ciekawych i niesztampowych rozwiązań. Co w takim razie zamiast welonu sprawdza się najlepiej? Istnieje wiele możliwości, a wśród nich najpopularniejsze są: diadem ślubny; tiara ślubna; toczek ślubny; woalka ślubna; fascynator ślubny; żywe bądź sztuczne kwiaty wianki. Wiele z tych propozycji znajdziesz w naszym katalogu firm z akcesoriami ślubnymi: moda. Jak zatem widać, odpowiedź na pytanie, co zamiast welonu na głowie, nie jest jednoznaczna. Jak wybrać ten idealny dodatek? Skąd panna młoda ma wiedzieć, czy lepszy będzie fascynator ślubny z woalką, czy może jednak toczek ślubny z woalką? A może żadna z tych opcji nie będzie odpowiednia i lepiej sięgnąć po diademy ślubne? Aby dobrze odpowiedzieć sobie samej na te pytania, należy kierować się kilkoma podstawowymi zasadami. Po pierwsze, w całej stylizacji najważniejsza jest suknia ślubna i to do niej należy dobrać wszystkie dodatki. Istotne jest nie tylko to, co znajdzie się na głowie, ale także biżuteria czy buty - żadne z tych akcesorium nie może ze sobą nie współgrać. Wiele osób zastanawia się nad tym, z czym zestawić toczek ślubny. Do jakiej sukni będzie pasował ten dodatek? Najczęściej dobierany jest do sukni klasycznej, eleganckiej o kroju rozłożystym lub opinającym figurę panny młodej. Trudnym tematem jest również woalka ślubna. Do jakiej sukni ją dobrać? W tym wypadku można zaszaleć i połączyć ją nawet z kreacją w stylu boho. Woalki ślubne to niezwykle lekki dodatek, który można zestawić z piórkami idealnie wpisującymi się w klimat boho. Są również perfekcyjnym uzupełnieniem stylizacji w stylu retro. Po drugie, należy rozważyć pasujące do dodatku fryzury ślubne. Z diademem dobrze będzie wyglądać elegancki koczek, który niekoniecznie będzie pasował do delikatnego wianka. Na koniec nie można zapomnieć o własnych marzeniach i tym, co nam podoba się najbardziej. Jeśli uważasz, że toczki ślubne nie są dla ciebie i nie czujesz się w nich dobrze, nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. Najlepszym rozwiązaniem jest przymierzenie kilku dodatków i porównanie efektu, jaki tworzą razem z suknią ślubną. Fryzury ślubne z diademem, tiarą i nie tylko Jak już wcześniej wspomnieliśmy, dodatek jaki pojawi się na głowie panny młodej, musi być dopasowany do uczesania. Przeglądając różnego rodzaju inspiracje i zdjęcia, można zobaczyć, jakie fryzury ślubne z tiarą najczęściej są wybierane i dlaczego fryzura ślubna z diademem może być dokładnie taka sama. Warto zauważyć, że diadem ślubny i tiara ślubna to ozdoby bardzo do siebie podobne, z tego też względu rodzaj uczesania będzie w tym wypadku podobny. Pasować będzie elegancki, gładki koczek na czubku głowy, ale także ten upięty tuż nad karkiem. Oprócz koczków w tym wypadku warto zastanowić się nad włosami częściowo upiętymi z tyłu, pośrodku głowy. Tiary i diademy pasują również do rozpuszczonych, pokręconych włosów. Diadem ślubny z welonem to także częste połączenie, jeśli jednak panna młoda nie chce zupełnie rezygnować z tradycji. W takim wypadku welon najczęściej założony zostaje jedynie do kościoła. Do toczków, woalek czy fascynatorów najlepiej pasować będą różnego rodzaju upięcia - eleganckie koczki, ale także te bardziej romantyczne z kosmykami włosów opadającymi na ramiona. Jaką fryzurę wybrać w przypadku wianków lub opasek? Zdecydowanie warto postawić na lekkie warkocze lub rozpuszczone włosy z delikatnymi falami. Ozdoby na włosy zamiast welonu Toczek do ślubu czy woalka na ślub to dodatki stylizacji większe i bardziej rzucające się w oczy. Jeśli jednak nie przekonują was i wciąż zastanawiacie się, co zamiast welonu na ślub i wesele będzie najlepsze, warto zwrócić uwagę na różnego rodzaju ozdoby. W ostatnim czasie prawdziwe rekordy popularności biją opaski, które z łatwością można dopasować do eleganckich sukien ślubnych, ale także tych zwiewnych i romantycznych w stylu rustykalnym i boho. Opaska może zostać przyozdobiona błyszczącymi elementami lub kwiatami. Często wybierane są również te z kryształkami i sztucznymi perełkami. Panny młode łaskawym okiem patrzą również na ozdoby wykonane na giętym druciku ze względu na łatwość dopasowania ich do fryzury ślubnej. Do koczków warto wybrać dekoracyjne grzebyki lub specjalne, ślubne wsuwki. Z pewnością warto wziąć pod uwagę również ozdoby wykonane z żywych kwiatów, na przykład niepełne wianki czy róże z listkami eukaliptusa przymocowane do grzebyka. Co zamiast welonu na oczepinach? Brak welonu sprawia, że panna młoda musi zastanowić się, co zamiast welonu na oczepinach może pełnić jego funkcję. W końcu tradycyjna zabawa wybierania kolejnej “panny młodej” musi się odbyć. Na szczęście odpowiedź na to pytanie nie jest trudna ani skomplikowana. Wystarczy w trakcie zabaw wykorzystać bukiet ślubny, który idealnie nadaje się do rzucania w stronę obecnych na weselu niezamężnych kobiet. Czasem jednak bukiet potrzebny jest do sesji, która ma odbyć się tuż po weselu. Co zamiast welonu i bukietu w takim wypadku nadaje się do wykorzystania w trakcie zabaw? Świetnie sprawdzą się: woalka ślubna, toczek ślubny czy fascynator, a nawet wianek. A co jeśli na głowie panny młodej widnieje diadem ślubny lub tiara? Rzut tymi ozdobami mógłby je zniszczyć, więc lepiej wykorzystać ślubną podwiązkę lub przygotować zabawkowy welon czy zapasowy bukiet. Co zamiast welonu będzie tym idealnym dodatkiem? Diademy ślubne dla księżniczek, wianki dla rusałek… Jak widać, możliwości jest wiele, jednak najważniejsze, aby dodatek był spójny z całą ślubną stylizacją.
5 czerwca 2018 13:36 Jednym z tradycyjnych polskich zwyczajów jest praktyka rzucania welonem (lub bukietem ślubnym albo też muszką) przez Pannę młodą (vel Pana młodego) w kierunku znajdujących się na weselnej sali panien (albo kawalerów). Ten, kto złapie welon, bukiet lub muszkę ma pierwszy wstąpić w związek małżeński. Choć ów zwyczaj uzasadniany jest w niedorzeczny i zabobonny sposób, a w zasadzie stanowi pewien rodzaj wróżby, jest on w naszym wydawałoby się katolickim kraju powszechny, a najczęstsze usprawiedliwienia dlań to stwierdzenia typu: “Przecież to tylko zabawa”; “Nikt tego nie traktuje na poważnie”, etc. Poniżej chciałbym przedstawić argumenty na rzecz tezy, iż praktyka rzucania welonem, bukietem ślubnym lub muszką stanowi – w naszym kontekście kulturowym – grzech wróżbiarstwa i zabobonu, dlatego też powinna zostać ona albo zarzuca, albo też poddana radykalnej reinterpretacji. Po pierwsze: nie wiemy, czy rzeczywiście “nikt w to nie wierzy”. Nie znamy bowiem ani stanu serc ani myśli znajdujących się w głowach uczestników tej zabawy. Może większość z nich w to wierzy, a może większość nie wierzy – trudno coś bardziej jednoznacznego na ten temat powiedzieć. Gdybym miał kierować się tu własną intuicją i przeczuciem, to obstawiałbym, iż większa część z osób biorących udział w tym podobnych zwyczajach traktuje je w myśl powiedzenia: “Pół żartem, pół serio”. Innymi słowy, pewno i nie daliby sobie uciąć ręki za prawdziwość intepretacji takich praktyk, ale też do końca nie wykluczają oni, że coś w nich może jednak być. Ostatnio zresztą pytałem się pewnej grupy niewiast, czy uważają one, iż osoby biorące udział w takich zabawach wierzą w ich zabobonno-wróżbiarskie uzasadnienia i co najmniej połowa z nich odpowiedziała mi twierdząco na to pytanie (a druga połowa z nich temu nie zaprzeczyła). Tak czy inaczej zaś, faktem jest, iż powszechne są zabobonne uzasadnienia zwyczaju rzucania welonem, bukietem lub muszką. Tak się po prostu na weselach mówi, iż kto pierwszy/pierwsza złapie te elementy ślubnej garderoby ten/ta najszybciej się ożeni/wyjdzie za mąż. A jeśli się w coś takiego nie wierzy, to gwoli uczciwości należałoby nie brać w tym udziału, albo przynajmniej wyjaśnić, że nie podziela się takiego uzasadnienia owej zabawy. Po drugie: jeśli ktoś nie wierzy w zabobonno-wróżbiarskie interpretacje omawianego zwyczaju to biorąc pomimo tego udział, daje swym bliźnim zgorszenie. Nie jest bowiem jasne, jaki procent ludzi wierzy w podawane uzasadnienia tego zwyczaju. A jeśli nie jest to jasne, to biorąc w czymś takim udział bez podawania jakiegokolwiek wyjaśnienia, iż samemu nie podziela się głupich jego interpretacji, utwierdza się w błędach tych, którzy wierzą w te wróżby i zabobony. Tymczasem, wedle apostolskiego nauczania uczeń Pana Jezusa winien być gotów zrezygnować nawet z czegoś co jest jako takie dobre, ale co może zgorszyć tych braci w wierze, którzy są słabsi: Dobrą jest rzeczą nie jeść mięsa i nie pić wina, i nie czynić niczego, co twego brata razi. (Rz 14, 21). Jeśli więc pokarm gorszy brata mego, przenigdy nie będę jadł mięsa, by nie gorszyć brata. (1 Kor 8, 13). Tymczasem rzucanie welonu, bukietu albo muszki różni się znacznie od jedzenia mięsa. Pan Bóg w wyraźny sposób zaaprobował spożywanie mięsa. Nie jest to działanie ani złe ani choćby dwuznaczne moralnie. Mimo to jednak, gdy może to zgorszyć słabszych w wierze Pismo święte poucza, że należy się od tego wstrzymać. Rzucanie welonu, bukietu bądź muszki w kontekście zabobonnych i wróżbiarskich interpretacji temu towarzyszących nie może być zaś przyrównane do jedzenia mięsa. Wróżby i zabobony zostały bowiem potępione przez Stwórcę jako obrzydliwość (Pwt 18,10-12). Nie wiemy co prawda, ilu ludzi w to wierzy, ale ryzyko, że wcale takich wierzących nie jest tylko garstka czy margines, jest znaczne. W najlepszym więc wypadku zwyczaj, o którym mowa jest poważnie dwuznaczny, a w najgorszym stanowi po prostu coś jawnie złego i bezbożnego. Po trzecie: to prawda, że niektóre z pogańskich zwyczajów zostały schrystianizowane, ale akurat zwyczaj rzucania welonu nie został schrystianizowany. Praktyka ta zostałaby schrystianizowana, gdyby nadano jej jakąś chrześcijańską treść, tak się jednak nie stało. Ciągle bowiem uzasadnia się ją w sposób głupi, zabobonny i pogański. Nie można więc porównywać tego zwyczaju do niektórych z elementów towarzyszących współczesnemu obchodzeniu Bożego Narodzenia, Wielkanocy czy Dnia Wszystkich Świętych.
Oczepiny to dawny obrzęd weselny, który powoli odchodzi w zapomnienie. Wiele par specjalnie rezygnuje z oczepinowych zabaw, ponieważ uważają je za zbędne i wprowadzające w zakłopotanie gości. Coraz częściej pary decydują się jedynie na przekazanie bukietu lub welonu i muchy nowym właścicielom. Jak to zrobić elegancko i efektownie? To bardzo proste! Bukiet – ku mojej ogromnej radości, bukiety panien młodych są obecnie coraz bardziej okazałe, a oprócz kwiatów znajdują się w nich również gałęzie czy pióra. Rzucenie takim bukietem jest ryzykowne i mogłoby wyrządzić komuś z gości krzywdę, dlatego warto rozważyć pomysł z odcinaniem wstążek. Niezamężne kobiety otrzymują długie wstążki, które przywiązują do sznurka trzymanego przez pannę młodą. Sznurek z zawiązanymi na nim wstążkami związuje się tworząc pętelkę i nakłada od dołu na bukiet panny młodej tak, aby swobodnie się obracał. Panie biorące udział w zabawie, trzymając swoją wstążkę, kręcą się wokół panny młodej, a ta powoli za pomocą nożyczek odcina po kolei wstążki. Panna młoda, aby nic nie widzieć, ma na oczach przewiązaną apaszkę. Osoba, która pozostanie z nieodciętą wstążką jest nową panną młodą. Mucha – zamiast tradycyjnego rzucania muchy przez pana młodego można przygotować kilka pudełeczek, które kawalerowie będą sobie wzajemnie podawać. W jednym pudełku umieszcza się muchę, a w pozostałych jakiś smakołyk z napisem „może następnym razem”. Na sygnał orkiestry lub DJ’a kawalerowie przestają podawać sobie pudełka i osoba, która trzyma pudełko z muchą w środku jest nowym panem młodym. Balony – ciekawym pomysłem jest rozdanie niezamężnym kobietom oraz kawalerom balonów, w których znajdują się konfetti. W dwóch balonach konfetti jest innego koloru niż w pozostałych (przykładowo – w dwóch balonach konfetti jest w białym kolorze, a w pozostałych w kolorze złotym). Osoby biorące udział w zabawie, za pomocą szpilki, przebijają swoje balony i te, które mają konfetti w innym kolorze niż inni wygrywają. Należy pamiętać, iż balony do tej zabawy nie mogą być przezroczyste. Jeśli na weselu jest mała liczba panien i kawalerów, a nie chcecie rezygnować z powyższych zabaw, możecie w taki sam sposób wybrać księżniczkę i księcia wesela. Zabawy odbywają się w taki sam sposób, ale biorą w nich udział wszyscy chętni goście bez względu na posiadany stan cywilny. Teraz trochę historii, czyli skąd się wzięła tradycja oczepin. Oczepiny to stary obrzęd weselny, którego korzenie sięgają jeszcze czasów słowiańskich, podczas którego panna młoda symbolicznie przechodziła ze stanu panieńskiego w zamężny. Nazwa wzięła się od czepca, czyli nakrycia głowy wykonanego z białego płótna, który nosiły mężatki w miejsce panieńskiego wianka. Prawo do założenia wianka w tym wyjątkowym dniu miała tylko panna młoda. Oczepiny odbywały się o północy. Młoda mężatka była wyprowadzana do bocznej izby, a goście weselni śpiewali tradycyjną przyśpiewkę ludową „Oj, chmielu, chmielu…”. Druhny zdejmowały z głowy panny młodej wianek i skracały jej włosy lub obcinały warkocz, a starsze zamężne kobiety nakładały czepiec. Czepiec zazwyczaj był prezentem od matki chrzestnej, a umieszczony na głowie stawał się atrybutem małżeństwa.
Oczepiny to jeden z najważniejszych obrzędów weselnych. Tradycyjnie ma miejsce o północy i symbolizuje przejście kobiety ze stanu panieńskiego w zamężny. Zwyczaj jest połączony z łapaniem welonu i muszki. Panny młode, które decydują się na stylizację ślubną bez welonu mogą rzucać bukietem, woalką, wiankiem lub podwiązką. Oczepiny to jeden z najważniejszych obrzędów weselnych. Tradycyjnie ma miejsce o północy i symbolizuje przejście kobiety ze stanu panieńskiego w zamężny. Zwyczaj jest połączony z łapaniem welonu i muszki. Panny młode, które decydują się na stylizację ślubną bez welonu mogą rzucać bukietem, woalką, wiankiem lub podwiązką. Tradycyjne oczepiny na weselu są zwykle połączone z zabawami i konkursami dla gości. Są one organizowane przez zespół, DJ-a lub wodzireja. Kasia gotuje z sernik z rosą Łapanie welonu i muszki, czyli tradycyjne oczepiny Oczepiny to tradycja wywodząca się jeszcze z czasów pierwszych Słowian. Nazwa obrzędu pochodzi od czepca, który zakładano mężatkom zaraz po ślubie zamiast panieńskiego wianka. W zmienionej, bardziej nowoczesnej formie oczepiny są obecne na weselach do dziś. Standardowo odbywają się o północy i są uważane za punkt kulminacyjny imprezy. Polegają na tym, że państwo młodzi przekazują swoje atrybuty – welon i muchę lub krawat – osobom stanu wolnego. Zwykle dzieje się to na zasadzie rzucania z zasłoniętymi oczami – panna i kawaler, którzy złapią welon i muchę zostają okrzyknięci nową parą młodą. Mówi się, że to oni jako następni staną na ślubnym kobiercu. Rzucanie bukietem, wiankiem lub podwiązką – czym rzucać zamiast welonu? Najnowsze trendy w modzie ślubnej powodują, że panny młode coraz częściej decydują się na stylizację bez welonu. Można go zastąpić kwiatowym wiankiem, opaską, woalką, toczkiem, grzebykiem lub ozdobą do włosów. Pojawia się wówczas dylemat, czym rzucać na oczepinach. Niektóre panny młode decydują się na zakup welonu specjalnie do rzucania (w internecie można znaleźć tanie welony za zaledwie kilkanaście złotych). Inne propozycje to rzucanie bukietem, wiankiem lub inną ozdobą głowy. W niektórych regionach Polski znany jest także zwyczaj rzucania podwiązką. Pomysły na oryginalne oczepiny bez welonu: jak inaczej wyłonić nową młodą parę? Ciekawym pomysłem na oczepiny bez rzucania welonem jest wyłonienie nowej młodej pary w ramach losowania. Można przygotować karteczki z napisami, na przykład „nowa panna młoda”, „nowy pan młody”, „gratulacje księżniczko”, „nie tym razem”, „byłaś blisko”. Osoby biorące udział w oczepinach z pewnością będą zaskoczone. Bardziej zaawansowanym wariantem tej zabawy jest umieszczenie karteczek w środku balonów – wiadomość będzie widoczna dopiero po przebiciu. Dobrze sprawdzą się także karteczki włożone do ozdobnych pudełek lub skrzynek. Zabawy i konkursy na oczepiny Oczepiny bywają najczęściej połączone z innymi zabawami i konkursami weselnymi. Są to atrakcje przygotowywane przez zespół muzyczny, DJ-a lub wodzireja. Zwykle mają zabawny charakter, ale nie brakuje także zabaw o podtekście erotycznym. Państwo młodzi powinni ustalić przebieg zabaw oczepinowych jeszcze przed rozpoczęciem imprezy, tak aby uniknąć niemiłych niespodzianek i krępujących sytuacji. Według Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego trzeba być pełnoletnim, aby zawrzeć związek małżeński. Istnieją jednak wyjątki, w których wiek można obniżyć. Dowiedz się, w jakim wieku można wziąć ślub kościelny i cywilny. Czy wiesz, że istnieje możliwość wygłoszenia własnej przysięgi małżeńskiej? Zobacz, jak wymyślić tekst własnej przysięgi małżeńskiej. Czy wiesz, jakie są wymagane formalności w kancelarii parafialnej i Urzędzie Stanu Cywilnego przed ślubem? Zobacz, dokumenty niezbędne do ślubu kościelnego.
co zamiast rzucania welonem