To pożegnanie. W ciszę pancerną zamknę ostatnie zdanie. Melodia - żadnych słów. Infantylnych porównań, Liryczny bluszcz Nie obrośnie cierpienia, Znaczenia słowa ból. A kilometry bajek czytanych nam do poduszki. Nie uśpią tej przeraźliwej pustki. Nie wyłamią tej stalowej klatki - próżni. Tej ogromnej, okropnej prawdy - ściany
lHfdL. Pożegnanie La la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la laMoże się spotkamy znów po kilku latach Może właśnie tutaj lub na końcu świata Będziesz wtedy inna - ja wciąż taki sam Może nam się uda zacząć jeszcze razDzisiaj muszę odejść - już mnie nie zatrzymuj Przez te wszystkie lata nic się nie zmieniło Rozstawiłaś straże wokół moich snów Daj mi wreszcie spokój - dosyć mam już słówWrócę tu na pewno, gdy nadejdzie pora Zapamiętaj tylko, co mówiłem wczoraj Zapamiętaj tylko, że się nie zmieniłem Myślę, co myślałem, wierzę w co wierzyłemWrócę, gdy zrozumiesz - już po kilku latach Może właśnie tutaj będzie koniec świata Będziesz wtedy inna - ja wciąż taki sam Może nam się uda zacząć jeszcze raz... tłumaczenie na angielskiangielski A Farewell La la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la la laMaybe we’ll meet again in a few years from now, Maybe right here or at the end of the world. You’ll be different then, I’ll be still the same. Maybe we’ll manage to start it all over I have to go; please, don’t try to stop me anymore. Through all these years nothing has changed: You’ve placed guards around my dreams. Won’t you just leave me alone? I’m fed up with surely come back here when the right time comes. Just remember what I said yesterday; Just remember that I’ve not changed. I think what I thought, I believe what I believed be back when you understand – in a few years from now – That maybe the end of the world will be right here. You’ll be different then, I’ll be still the same. Maybe we’ll manage to start it all over again... Przesłane przez użytkownika Azalia w śr., 21/04/2021 - 14:43
Tekst piosenki: Ostatnie pożegnanie słońca Które odchodzi z chmurami Nie przynosząc burzy Zatrzymuję dzisiaj na nich spojrzenie Bo jeśli wrócą do Ciebie Ostatnie pożegnanie słońca Moknie ziemia tuż pod moimi stopami Czekam aż wyschnie Ale to już Ostatnie pożegnanie słońca Tłumaczy mi język w jakim mówił świat Zabiera głosy dusz, waży co powiedzą Nie raz myliłam się myśląc, że jesteś niczym Ostatnie pożegnanie Żegna dziś cygankę, która oddała serce Nie obraca się za jej bladą skórą Nie przynosi burzy Ostatnie pożegnanie słońca Straciło ciepło skóry Rozerwało tkaninę Zabrało uśmiech, zabrało płacz Ostatnie Twoje pożegnanie Zabiło motyle, podcięło skrzydła aniołom O ile w ogóle istniały Ostatnie pożegnanie słońca Zdjęło dzień z nieba Schowało w sobie I odeszło nie wracając Ostanie pożegnanie Zabrało mi jedyny transport Zmieniło kości w proch By już nie szukać Nie pozwoliło zabrać radości Ani płaczu Nie ubarwiło mi świata Ostatnie pożegnanie słońca Umknęło lato między palcami pory roku poznały zimę I zostały na wiecznym winie w dni powszednie Ostatnie pożegnanie słońca Mówiło, że zostanie na zawsze w ramionach Nie zabierze talii i nie zamknie drzwi Ostatnie Twoje pożegnanie Tłumaczy mi język w jakim mówił świat Zabiera Twój głos Nie raz myliłam się myśląc, że jesteś niczym Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
Tak chcieliśmy oszukać czas, Aby los nie rozłączył nas, A miłość w sercach naszych nie ustała, Lecz nie dane nam było żyć, Twoją panią u boku być, Dlaczego nadszedł dzień by rozstać się? Pożegnanie ,wspominanie wspólnych marzeń, pięknych chwil, Czy powrócić kiedyś zdołasz, powiedz mi. Na mej twarzy jak koralik, złotym blaskiem świeci łza, Bo bez Ciebie przecież być, nie mogę został w mym sercu żal, Bo mieliśmy przecież tak mało lat, A serca tak ogromne jak planety dwie, Czemu więc tak okrutne dni, Odebrały nam szczęście i sny Miłość w dal odeszła, odszedłeś ,wspominanie wspólnych marzeń, pięknych chwil, Czy powrócić kiedyś zdołasz, powiedz mi. Na mej twarzy jak koralik, złotym blaskiem świeci łza, Bo bez Ciebie przecież być, nie mogę ,wspominanie wspólnych marzeń, pięknych chwil, Czy powrócić kiedyś zdołasz, powiedz mi. Na mej twarzy jak koralik, złotym blaskiem świeci łza, Bo bez Ciebie przecież być, nie mogę ja.
Tekst piosenki: 1. Słońce zaszło Miasto w mroku Przygasają świece dwie Dla nas to ostatnia noc nigdy już spotkasz mnie w zgiełku ulic w szeptach ludzi w nich już nie usłyszysz nas Ref: Ostatnia noc Pożegnania nadszedł czas Kiedy przejdę tędy znów Wspomni o nas tylko wiatr pamiętasz Jeszcze wczoraj Tak powoli płynął czas Dziś wspominam Każdą z chwil których tak mi teraz brak w zapomnieniu w uniesieniu mogliśmy tak wiecznie trwać Ref: Ostatnia noc Pożegnania nadszedł czas Kiedy przejdę tędy znów Wspomni o nas tylko wiatr naszym parku Spadły liście Śnieg przysypał wspomnień ślad Chciałam tu odnaleźć Ciebie Ale minął już nasz czas Ref: Ostatnia noc Pożegnania nadszedł czas Kiedy przejdę tędy znów Wspomni o nas tylko wiatr
Tekst piosenki: Ból, strach i zaduma przychodzą najpierw, Twarz smutna, bo pustka po osobie zmarłej. Mówią, że łatwiej gdy odchodzą starsze, Mój stan jak zawsze dyktują relacje. Ważne by najjaśniejsze były dobre uczynki, Z tym blaskiem radosnych wspomnień czuć przypływ. Co do drogi ostatniej, szacunek w kondolencjach, To stało się tak nagle, teraz się pożegnam. Według ateisty stwórca ira jest lipny, Też miewam wątpliwości, wszechmogący, a bezsilny. W szczególności, gdy chodzi o noworodki, I kostucha przychodzi to po braci, to po siostry. O porządnych rodziców, jak ich najciężej zastąpić, Ja mam cudownych, może stąd tyle wdzięczności. Coś ku zdrowotności, ukłony dla wujostwa, Oby nie na pogrzebach przyszło się znów spotkać. W okolicznościach rzucanej gleby wieńców proboszcza, Tu twardzieli łamią jak nie organy to trąbka. Ponad nimi wersy co oddać cześć mają dziadkom, Wszyscy pochowani odwiedzani bardzo rzadko. Wybaczcie tym bardziej, iż pamięć nasuwa dawną, Dbałość, i nawet odległość marną tłumaczką. Przynajmniej przez poszanowanie rodzinnych mogił, Sprzątam je, zanim zacznę zniczami zdobić. (Kiedy byłem małym chłopcem, Nie wiedziałem co to życie. Teraz już wiem owszem, Szczególnie wtedy kiedy zapalam znicze.) Ból, strach i zaduma przychodzą najpierw, Twarz smutna, bo pustka po osobie zmarłej. Mówią, że łatwiej gdy odchodzą starsze, Mój stan jak zawsze dyktują relacje. Ważne by najjaśniejsze były dobre uczynki, Z tym blaskiem radosnych wspomnień czuć przypływ. Co do drogi ostatniej, szacunek w kondolencjach, To stało się tak nagle, teraz się pożegnam. Nieistotne kogo pierwszy dotyczył dramat, Potraktował wyjątkowo srogo ciotkę, czy kamrata. Brak antidotum, zostaje obwinić raka, Za młodu to nie docierało, dziś bym zapłakał. Taka padaka, a mieliśmy zrobić piwsko, Po trzech miesiącach abstynencji, sporo szło by pić ziom. Zagryźć pizzą, z trybun krzyknąć, dobić szyszką, W balle pyknąć, a tu po ceremonii milkną. Dzwony, styczność, oswoić pomagać się z tym, Choć w zakładowej sekcji rządzi po raz kolejny. Ktoś nie ponagla śmierci, ktoś na każdym kroku z niej drwi, Tu cierpi mąż, tam żona, na co za małe córeczki. Niektórzy się uciekli do samobójczych prób, Nie znieśli już presji, odeszli mimo różnych cnót. Wzroki opadł z opuszczeniem trumny w dół, Odpoczynek wieczny to ta z najbardziej słusznych próśb. Ból, strach i zaduma przychodzą najpierw, Twarz smutna, bo pustka po osobie zmarłej. Mówią, że łatwiej gdy odchodzą starsze, Mój stan jak zawsze dyktują relacje. Ważne by najjaśniejsze były dobre uczynki, Z tym blaskiem radosnych wspomnień czuć przypływ. Co do drogi ostatniej, szacunek w kondolencjach, To stało się tak nagle, teraz się pożegnam.
ostatnie pożegnanie tekst piosenki